To chyba jedyny likier na świecie, który wywołuje taki efekt. Najpierw cisza, chwila skupienia, a potem hipnotyzujące wirowanie płatków 22-karatowego złota. Goldwasser. „Złota Woda”. To nie jest po prostu alkohol. To płynne dziedzictwo Gdańska.

A dla nas, w Restauracji Filharmonia, serwowanie go jest czymś… osobistym. Dlaczego? Bo to likier, który narodził się dosłownie za rzeką. Wyobraźcie sobie ten moment: w kieliszku wiruje złoto, a za oknem ten sam widok na Motławę, który inspirował jego twórców ponad 400 lat temu. To jest właśnie to doświadczenie, które smakuje historią.

Płynna historia Gdańska w butelce

Historia Goldwasser to jedna z najlepszych gdańskich opowieści. Zaczyna się w 1598 roku, kiedy do Gdańska (wtedy Danzig) przybywa holenderski uchodźca religijny, Ambrosius Vermöllen. To on, w sercu tętniącego życiem portu, tworzy recepturę na ten niezwykły Kräuterlikör (likier ziołowo-korzenny).

Sekretem nie była tylko złożona mieszanka ziół, ale właśnie te płatki złota. W tamtych czasach mocno wierzono w alchemiczne i lecznicze właściwości kruszcu – miał wzmacniać serce i duszę. Likier momentalnie stał się luksusowym hitem. Do tego stopnia, że (i to jest fajna ciekawostka) stał się ulubionym trunkiem cara Piotra Wielkiego, który odwiedzając Gdańsk, zakochał się w jego smaku.

Jak smakuje Goldwasser?

No dobrze, ale jak smakuje złoto? Spokojnie, płatki są neutralne smakowo – ich rolą jest spektakl. Prawdziwy smak kryje się w niezwykle złożonej kompozycji ponad 20 różnych ziół i korzeni.

To jest przede wszystkim likier korzenny. W aromacie na pierwszy plan wychodzi anyż i lukrecja, wsparte przez kardamon, goździki, cynamon i delikatne nuty pomarańczy. W smaku jest gładki i oleisty. Zaczyna się falą przyjemnej słodyczy, która od razu jest kontrowana przez bogaty, ziołowy i rozgrzewający finisz.

Jak serwujemy Goldwasser?

W Restauracji Filharmonia traktujemy Goldwasser z należytym szacunkiem. To dla nas idealny digestif – trunek serwowany po posiłku, by elegancko zwieńczyć kolację.

Jak go pić? Tu jesteśmy tradycjonalistami: zdecydowanie neat (czysty). Serwujemy go w temperaturze pokojowej, w małym kieliszku o gładkich ściankach. Tylko wtedy można w pełni docenić jego złożony, korzenny bukiet. No i, co najważniejsze, tylko wtedy można podziwiać ten mały, hipnotyzujący spektakl wirującego złota.

Do czego pasuje Goldwasser? Nasze rekomendacje

Ten słodko-korzenny profil to wymarzony partner dla deserów. Nuty anyżu, cynamonu i goździków to naturalni sprzymierzeńcy czekolady i pieczonych owoców. Z czym więc łączyć Goldwasser?

  • Szarlotka z karmelem: To jest strzał w dziesiątkę. Korzenne przyprawy z likieru (cynamon, goździki) to dokładnie te same nuty, które kochamy w szarlotce. Karmelowa słodycz deseru pięknie rezonuje ze słodyczą likieru.
  • Fondant 3 czekolady: Kolejny świetny duet. Głębokie, wytrawne nuty czekolady są genialnie kontrowane przez ziołową złożoność Goldwasser. Anyżowy finisz likieru wspaniale podbija smak kakao.

Oczywiście, Goldwasser jest też idealnym digestifem sam w sobie, zwłaszcza po naszych bogatych daniach mięsnych, jak Pierogi z jelenia czy Udo z gęsi owsianej konfitowane.

Odkryj Płynne Złoto Gdańska w Sercu Ołowianki

Nie ma drugiego takiego miejsca. Pić gdański likier, patrząc na historyczne serce Gdańska z wyspy Ołowianki – to jest właśnie to „doświadczenie kompletne”.

Zapraszamy do Restauracji Filharmonia, by odkryć tę płynną legendę. Jeśli zastanawiają się Państwo, gdzie spróbować Goldwasser w Gdańsku w otoczeniu, które dorównuje jego historii, to nasz adres jest odpowiedzią.

Nasz personel z przyjemnością opowie o nim więcej i zaserwuje go w tradycyjny sposób. Zachęcamy do zapoznania się z naszym pełnym menu dań oraz kartą napojów.

Zarezerwuj stolik i wznieś toast płynnym złotem Gdańska nad brzegiem Motławy.